Smak złotego wieku

Osobiście trochę czekam na wiek senioralny. Tworzę sobie powoli wizję tego czasu, jako przestrzeń na samorealizację, posmakowanie wielu rzeczy, które na razie muszą czekać na dalszym planie. Mam też dobry przykład płynący od mojej mamy, która do niedawna uczestniczyła w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku, licznych wyjazdach turystycznych i kulturalnych. Tak to można żyć, w końcu trochę luzu. No i te potańcówki raz po raz, kto ma obecnie taką możliwość? Takiej wizji się trzymam. Starość jest w naszym umyśle"- tak powiedziała DJ Wika, czyli Wirginia Szmyt- 82-latka, która prowadzi imprezy taneczne nawet na 20 tysięcy ludzi w kraju i zagranicą. Zachwyca swoją energią i podejściem do życia. Według niej przeszkodą nie jest wiek, ale lęk, niepewność, poczucie, że coś nie wypada, stereotypy w myśleniu. Nie zgadza się z tym, jak nasza kultura definiuje pojęcie trzeciego wieku.

Starością jest utrata miłości życia, niechęć do poznawania nowych rzeczy, nauki i rozwoju. Brak ciekawości świata i ludzi. " Dopóki ma się pragnienia, nie jest się starym". I tu postawię kropkę, bo co można dopowiedzieć jeszcze. Złoty wiek, to tylko pora roku naszego życia, która ma swój wyjątkowy koloryt i smak. Trzeba z niej czerpać ile się da.