Czas na zimny prysznic!

Przyszła pora na kolejne zmiany. Czuję, że dojrzałam do decyzji, by wprowadzić więcej ruchu do mojego życia. Koniec z gnuśnością! Dochodzę do siebie po infekcji, więc muszę chwilę się jeszcze wstrzymać z przejściem od słów do czynów, ale już stoję mentalnie w blokach startowych. Prawdę mówiąc nie przepadam za sportem. Jest parę aktywności, które lubię, ale jakoś dotąd nie jest ta sympatia skonsumowana. Jednak bez działania się już nie obejdzie. Na początek pójdą zimne prysznice. Moja 80-letnia mama bierze je od lat codziennie, a ja nie dam rady? Moja siostra cały rok chlapie się w jeziorze, a ja mam nie dać rady wejść pod prysznic?

Jak się jeszcze dowiedziałam, ile to niesie dobrodziejstwa:

-organizm lepiej dotleniony

-naturalna dawka energii na cały dzień

-zwiększona aktywność umysłu i poprawa koncentracji

- wsparcie układu odpornościowego

-ujędrnianie skóry

-poprawa kondycji włosów

Ludzie, jak ja mogłam żyć bez zimnych pryszniców!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej , zapraszam do obejrzenia filmiku!